Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogłoszenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogłoszenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 września 2011

Ogłoszenie odnośnie płyt nabytych w Chwarszczanach

Pojawiła się nie do końca dobrze działająca kopia naszej płyty promocyjnej. Sumiennie sprawdzaliśmy płyty, stosując system, że co piąta jest sprawdzana, dlatego całkiem możliwe, że jakaś uszkodzona zdołała się przecisnąć. Jednak problem to żaden, gdyż jeśli przypadkiem trafiło na Ciebie, napisz do nas na adres pml.wschod.zachod@gmail.com a odeślemy Tobie nową, dobrze nagraną.

niedziela, 24 lipca 2011

Pięciolecie Projektu!!!


To już pół dekady…

            Dokładnie 5 lat temu, 24. lipca 2006 roku, w Wigilię Święta św. Jakuba Apostoła, w diecezjalnym sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Boćkach (diec. drohiczyńska)  tuż przed godziną 20 rozpoczęło się nabożeństwo „Via Crucis – Męka Pańska w polskie dawnej pieśni pasyjnej”. Przemodlone w ramach rekolekcji Oazy Nowego Życia I stopnia nabożeństwo rozpoczęło działalność nieformalnej grupy fascynatów dawnej muzyki religijnej, dziś noszącej nazwę Projektu Muzyczno-Liturgicznego „Wschód – Zachód”. Od tamtego czasu w ramach Projektu współpracowało ponad 130 osób z naszego kraju, a także z Hiszpanii, Belgii, Litwy, Łotwy i Białorusi. Projekt stał się platformą wymiany doświadczeń związanych z dawną pieśnią nabożną dla uczestników pochodzących z 39 miast dwunastu diecezji naszego kraju. Swoją muzyczną posługą służyliśmy zaś w 10 kościołach czterech diecezji, angażując w nią sześć różnych wspólnot zakonnych. W repertuarze Projektu znajdują się 84 śpiewy nabożne, w tym 61 dawnych (skomponowanych przed 1750 r.) z 14 różnych kancjonałów. To wszystko składa się na 8 różnych nabożeństw, z których od samego początku co roku sprawowana jest „Via Crucis”.
            Dziękując Wam wszystkim – ojcom, księżom, siostrom, braciom, a także świeckim (jak to się mawia u nas: babeczkom i facetom): śpiewającym, grającym, nagrywającym, gotującym, dekorującym, transportującym, przenocowującym, tłumaczącym, nauczającym, przewodniczącym i sponsorującym – wspominam Was w modlitwie w tym jubileuszowym czasie. Proszę Was wszystkich również o włączenie się we wspólną modlitwę dziękczynną za te prześpiewane pięć lat.
            Poniżej znajdziecie zestaw zdjęć z naszego wspólnego śpiewania „pieśni duchownych, człowieka k’temu wiodących, aby w troskach swoich Panu Bogu zawżdy mocno ufał”. Galerię można znaleźć tutaj.

Pełne podsumowanie działań Projektu w przygotowaniu. Oficjalne obchody pięciolecia zostaną połączone z październikowym wykonaniem „Stella splendens in monte”.

Krzysztof Hubert Olszyński

niedziela, 3 lipca 2011

10 września 2011. Projekt "Wschód - Zachód" w Chwarszczanach


Kiedy w 1129 roku na synodzie w Troyes templariusze ostatecznie ukonstytuowali się jako zakon i otrzymali regułę zakonną, ich sentencją stało się Memento finis (łac. Pamiętaj o końcu). Rzeczywiście, z jednej strony jako mnisi, z drugiej jako rycerze, z pewnością nie raz w swojej służbie mieli okazję dotknąć tajemnicy ziemskiego końca; zarówno w walce duchowej, jak i w walce z Saracenami stale musiała im towarzyszyć świadomość rychłego ostatecznego spotkania z Chrystusem, dla którego walczyli.

Wiele elementów ówczesnej mszy pogrzebowej funkcjonuje do dziś w ramach tradycyjnej Mszy za zmarłych (Missa pro defunctis). Jej teksty proszące o odpoczynek wieczny i ukojenie dusz zmarłych dodatkowo podkreślone są przez jednogłosową melodię chorałową, która opisując wyśpiewywane słowa wskazuje te najistotniejsze.

Bez wątpienia główną patronką tego końca, będącego właściwie początkiem, od wieków była Maryja. Do dziś prosi się ją o modlitwę teraz i w godzinę śmierci naszej (łac. nunc et in hora mortis nostrae). Nie dziwią więc liczne odwołania do ostatniej godziny ziemskiej pielgrzymki w wielu średniowiecznych pieśniach maryjnych.

Podczas koncertu "...nunc et in hora mortis nostrae" usłyszeć będzie można średniowieczną muzyczną refleksję na temat ziemskiego końca. Chorałowe śpiewy Missa pro defunctis zabrzmią obok ludowych pieśni maryjnych z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat. Z jednej strony będzie to więc muzyka liturgiczna, włączona w oficjalną modlitwę Kościoła, dostojna i powściągliwa, a z drugiej strony prywatny wyraz pobożności, wyśpiewywany przez pielgrzymów z Katalonii. Zbiór El Llibre Vermell de Monsterrat powstał na styku kultur: chrześcijańskiej i muzułmańskiej, na terenie dzisiejszej Hiszpanii, opanowanej w tamtym czasie przez Saracenów. I chociaż został spisany około 80 lat po zawieszeniu zakonu templariuszy, jego treść kształtowało to samo środowisko, w jakim przyszło działać zakonowi środowisko społeczności europejskiej ścierającej się z siłą saraceńską. W zbiorze znajduje się również najstarszy zachowany dance macabre, czyli taniec śmierci o tytule Ad mortem festinamus, który zestawiając śmierć z ogromnym ładunkiem radości znów wskazuje na trafność połączenia modlitwy maryjnej z rozpamiętywaniem rzeczy ostatecznych.

sobota, 5 marca 2011

Via Crucis w stolicy – zapraszamy!





Już niebawem „Via Crucis – rozważanie Męki Pańskiej w polskiej dawnej pieśni pasyjnej” zagości na Mazowszu. Najstarsze zachowane polskie pieśni pasyjne wypełnią przestrzeń kontemplacji Drogi Krzyżowej w warszawskim kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP przy pl. Narutowicza na warszawskiej Ochocie.
W Polsce, jak w żadnym innym miejscu na świecie, rozwinęła się bogata tradycja wspominania ofiarnej męki Chrystusa, do której należą Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa oraz pieśni pasyjne. Przy wykorzystaniu muzyki jako środka, który nie wymaga rozumu, by trafić do serca, odbywała się ewangelizacja wiernych. Muzyka ta głosiła i głosi nadal prawdy uniwersalne, a aktualność jej nie przemija.
Od chwili przyjęcia chrześcijaństwa w naszym kraju, coroczne wspomnienie historii męki i śmierci Jezusa Chrystusa, którą wierni poznawali poprzez obrzędy Wielkiego Tygodnia, kazania oraz pieśni, było najistotniejszym momentem kalendarza liturgicznego. Utwory, które wykonamy podczas Drogi Krzyżowej są wybrane spośród najwcześniejszych zachowanych zabytków bogatej polskiej twórczości literackiej i muzycznej związanej z okresem Wielkiego Postu (XV-XVI w.). Poniżej przedstawiamy garść informacji na ich temat.

  • Żołtarz Jezusów, czyli piętnaście rozmyślań o Bożym umęczeniu”: jej autorem jest patron Warszawy, Bernardyn, błogosławiony Władysław z Gielniowa. W czasach renesansu tej średniowiecznej pieśni nadano formę czterogłosu, w którym partię główną powierza się tenorowi. Są to pierwsze napisane po polsku godzinki o Męce Pańskiej (wcześniejsze stanowiły tłumaczenia godzinek łacińskich).
  • Witaj, cierniowa korona”: pieśń, która była wykonywana w kościele w czasie adoracji Grobu Bożego, a także w domach w niedzielne popołudnia Wielkiego Postu, tam, gdzie ze względu na odległość domownicy nie mogli uczestniczyć w nabożeństwie Gorzkich Żali. W wersji ludowej znane jest 140 zwrotek.

  • Dobrotliwość Pańska”: wersja czterogłosowa przekładu łacińskich godzinek o Męce Pańskiej autorstwa jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskiego renesansu - Cypriana Bazylika z Sieradza.
  • Chryste, Panie Wszechmogący”: melorecytacja wiersza z rękopisu Biblioteki Czartoryskich z przełomu XVI – XVII w. na chorałową melodię lamentacji Jeremiasza.
  • Krzyżu Święty i Chwalebny”: pieśń uznawana za największy zabytek polskiej renesansowej pieśni pasyjnej. Krzyż staje się tu tryumfalnym znakiem Zbawienia.
  • Jezus Chrystus Bóg Człowiek”: najstarszy zachowany polski tekst pasyjny (1420 r.), chociaż pierwsze z nich powstawać mogły nawet w XII wieku. Melodia występowała w rozmaitych wersjach zdobywając popularność w XVI wieku. Tekst jest parafrazą czternastowiecznych łacińskich godzinek o Męce Pańskiej.

  • Bóg Wszechmogący, Ociec nasz niebieski”: typowa pieśń renesansowa o prostej budowie. Jest wolna od przygnębionego nastroju: „Dlatego wszyscy w Duchu się weselmy...” śpiewane w ostatniej zwrotce ma zwrócić nasze myśli ku Zmartwychwstaniu i odkupieniu grzechów.

  • Wszechmogący nasz Panie”: czterogłosowa pieśń epicka, jedna z wielu o Męce Jezusa, jakie powstały w pierwszej połowie XVI wieku.
  • O Jezu, jakoś ciężko skatowany”: typowy lament elegijny, w którym płaczą nie tylko ludzie ale także i cała przyroda. Motyw zaangażowania całego Wszechświata w opłakiwanie śmierci Jedynego Syna był popularny w pieśniach pasyjnych z różnych okresów. 

  • Wszyscy mieszkańcy dworu niebieskiego”: obrazy tortur zadanych Chrystusowi przekazane są w postaci lamentu Matki Bożej stojącej pod krzyżem i wpatrującej się w umęczone Ciało.
  • Trisagion” („Święty Boże”): znane wszystkim słowa „Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny” według tradycji wschodniochrześcijańskiej zostały po raz pierwszy zaśpiewane przez Nikodema i Józefa podczas pogrzebu Chrystusa; wykonamy je w trzech językach: po grecku, łacinie i polsku, melodia bowiem pochodzi z czasów, kiedy oficjalnym językiem Kościoła była greka; dopiero z greki chorał ten przełożono na łacinę; do tej pory śpiew ten jest nieodłącznym elementem Boskiej Liturgii w Chrześcijaństwie Wschodnim.
  • Ciebie dla, człowiecze”: trzecia, pasyjna część „Bogurodzicy”. Mało kto wie, że oprócz najpopularniejszej pierwszej części „Bogurodzica” ma jeszcze dwie dalsze o innym charakterze. „Ciebie dla, człowiecze” to kompilacja wybranych zwrotek kilku pieśni pasyjnych.
  • Pamiętajmyż, wszyscy wierni”: pieśń nawołująca wiernych do rozpamiętywania tajemnicy Krzyża i Męki Jezusa Chrystusa.
  • Ach nam nędznym grzesznym”: oprócz pieśni pasyjnych komponowanych w Polsce, popularne były również tłumaczenia pieśni zagraniczych. Jednakże z racji swobodnego przekładu, starającego się przede wszystkim pogodzić sens słów z rytmem, tłumaczenia takie można traktować jako dzieła niezależne. Niniejsza pieśń jest przekładem niemieckiego „Ach, wir armen Sünder”.

Zapraszamy serdecznie na „Via Crucis – rozważanie Męki Pańskiej w polskiej dawnej pieśni pasyjnej” 26. marca, na godzinę 17.30 do kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP (pl. Narutowicza, parafia św. Jakuba Apostoła) na warszawskiej Ochocie. To nasze szóste spotkanie z dawną pieśnią pasyjną; wcześniej Via Crucis usłyszeć można było na Podlasiu i Pomorzu Zachodnim.


czwartek, 7 października 2010

"Stella splendens in monte - Nabożeństwo Październikowe z pieśniami z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat" w Świnoujściu

          Po raz kolejny kierujemy do Was  zaproszenie na wspólne muzykowanie w klimatach dawnej muzyki europejskiej. Tym razem w sobotę, 24 października po raz kolejny zmierzymy się z pieśniami z rękopisu "El Llibre Vermell de Montserrat".

          Montserrat to benedyktyński klasztor leżący w Katalonii, niedaleko Barcelony. Ufundowany został w XI wieku w miejscu odnalezienia cudownej Czarnej Madonny - drewnianej figury Maryi z Dzieciątkiem, według legendy autorstwa św. Łukasza Ewangelisty. Od tamtej pory do miejscowego kościoła (obecnie bazyliki) ciągnęły rzesze pielgrzymów z całej Europy. Specjalnie na ich potrzeby zaczęto komponować pieśni religijne o charakterze ludowym. Dziesięć z nich przetrwało w rękopiśmiennym zbiorze tekstów liturgicznych z ok 1399 roku, który w wieku XIX zyskał czerwoną oprawę. Stąd potoczna nazwa zbioru - El Llibre Vermell de Montserrat, co po katalońsku oznacza Czerwoną Księgę z Montserrat.

          W ramach prowadzonego przez nas Nabożeństwa Październikowego wykonamy wszystkie 10 pieśni, jakie zachowały się w rękopisie. Pełne hiszpańskiego temperamentu utworyznakomicie oddają wiele aspektów ówczesnej twórczości muzycznej - przede wszystkim wszędzie natknąć się można na świeży późnośredniowieczny wynalazek - kanon. Większość pieśni napisanych jest po łacinie, dwie - w języku starokatalońskim. W zbiorze znajduje się też szalenie skoczny, a zarazem mocno refleksyjny w warstwie tekstowej taniec tzw. dance macabre opowiadający o tym, jak to spieszymy na spotkanie śmierci...

          Po raz kolejny dziękujemy tej rzeszy osób które zaangażowały się w nasze przygotowania, a są to osoby z całego świata. Dzięki osobom z Brukseli i Barcelony mamy fantastyczne tłumaczenia tekstów katalońskich wraz z wzorcowymi nagraniami wymowy; Albert i Ola wykonali również dla nas rekonesans w samym Montserrat, przywożąc mnóstwo zdjęć i uwag wszelakich. Natomiast sama celebracja różańca odbędzie się przed pięcioma stacjami, a w każdej z nich umiejscowiony będzie różaniec z innej części naszego globu.

          Pamiętajmy, że nabożeństwo celebrowane z tą wyjątkową muzyczną oprawą nie jest koncertem. Takiej muzyki nie da się jedynie słuchać, trzeba przede wszystkim się nią modlić. Zachęcamy więc gorąco do czynnego udziału w nabożeństwie, zarazem poprzez uczestnictwo w modlitwie różańcowej, jak i poprzez modlitewną kontemplację śpiewanych tekstów.

Serdecznie zapraszamy!!!