Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 października 2016

Świętujemy dziesięciolecie (6): miejsca i repertuar

Odległość między Hajnówką a Szczecinem to w linii prostej około 660 km, asfaltem 769 km. Odległość ta przez dziesięć lat nabrała nowej treści. Jeśli nie dla wszystkich mieszkańców Podlasia i Pomorza Zachodniego, to przynajmniej dla prawie 180 osób, które przez dziesięć lat działalności Projektu Muzyczno-Liturgicznego „Wschód – Zachód” przebyli tę odległość nie raz i nie dwa. Dwudziestego czwartego lipca minęło dziesięć lat od naszego pierwszego wspólnego śpiewania. Dziś przyjrzymy się miejscom, w których gościliśmy i naszemu repertuarowi.
Stella splendens in monte 2012 (Poznań; w oczekiwaniu na koziołki)
W ostatnim dziesięcioleciu śpiewaliśmy 49 razy na terenie dziewięciu diecezji. Przede wszystkim były to nasze rodzime: diec. drohiczyńska (19) i arch. szczecińsko-kamieńska (17). W grupie pozostałych diecezji wyróżnia się arch. warszawska (5), na terenie której mieszka część uczestników, wywodzących się z Podlasia (Ryc. 1).
Ryc. 1. Diecezje polskie według liczby nabożeństw i mszy świętych z udziałem Projektu Muzyczno-Liturgicznego
"Wschód - Zachód". Objaśnienia w tekście.
Nasza nazwa „Wschód – Zachód” odnosi się między innymi do dwóch głównych ośrodków naszej działalności: Hajnówki na wschodzie i Szczecina na zachodzie. Miejscem pierwszego wykonania każdego z nabożeństw w cyklu nabożeństw okresowych z muzyką dawną była parafia pw. Krzyża Świętego i św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Hajnówce. Łącznie w Hajnówce zaśpiewaliśmy dziewięć razy – w tym w dwóch kościołach na terenie naszej rodzimej parafii (pw. Krzyża Świętego i św. Klary) oraz w kaplicy cmentarnej parafii Śś. Cyryla i Metodego. Szczecin to z kolei miasto Rekolekcji dla facetów, lecz rzecz jasna gościmy w nim także z nabożeństwami z dawną muzyką religijną. W sumie w Szczecinie zaśpiewaliśmy 10 razy. Były to przede wszystkim Rekolekcje dla facetów (7 edycji), a także dwie Via Crucis. Jedenaste spotkanie było zamkniętym warsztatem przygotowującym Ave magne Rex caelorum.
Fons et culmen: Msza ślubna 2016 (Hajnówka/ Narewka)
Dwubiegunowość naszej działalności widać także w najczęściej odwiedzanych przez nas kościołach. W ostatnim dziesięcioleciu najczęściej (po sześć razy) można było nas usłyszeć w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Hajnówce (kościół, w którym rozpoczęliśmy naszą działalność) i w kościele pw. św. Jana Ewangelisty w Szczecinie (nasz obecny kościół macierzysty w Szczecinie). W dalszej kolejności należy wspomnieć Bazylikę Archikatedralną pw. św. Jakuba Apostoła w Szczecinie (miejsce naszych trzech pierwszych spotkań w tym mieście), a także kościół św. Klary w Hajnówce (nasz obecny kościół macierzysty w Hajnówce).
Via Crucis 2013 (katedra w Drohiczynie)
Innym często odwiedzanym przez nas kościołem jest kościół księży misjonarzy (parafia Zesłania Ducha Świętego) w Sopocie-Kamiennym Potoku, gdzie spotkaliśmy się trzykrotnie (w tym dwa razy na zamkniętym warsztacie). Dwa razy nasz śpiew dało się słyszeć w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Nowogardzie, kościele św. Jana w Stargardzie i kościele św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim.
Fons et culmen: Msza ślubna 2016 (Miłki k. Giżycka)
Przed każdym z naszych nabożeństw zaznaczamy, by nie traktować wyjątkowej formy muzycznej jako koncert. Nie chcemy śpiewać koncertów, preferujemy prezentować muzykę religijną w kontekście, w jakim odnajduje się zdecydowanie najlepiej, a więc podczas celebracji liturgicznych i paraliturgicznych. Jednak na specjalne życzenie zaśpiewaliśmy w ciągu ostatniej dekady dwa koncerty: w 2011 r. był to …nunc et in hora mortis nostrae w Chwarszczanach, a dwa lata później w ramach Hiszpańskiej Niedzieli na Solcu.
Ryc. 2. Skład procentowy repertuaru. Objaśnienia w tekście.
Przez te 49 muzycznych spotkań nasz repertuar rozrósł się do 131 pozycji, z czego 93 powstały przed 1600 r. Jedną trzecią śpiewów (42 kompozycje) stanowi chorał gregoriański, wykonywany przede wszystkim ze źródeł watykańskich i Procesjonarza dominikańskiego (30). W drugiej kolejności (30 utworów, czyli ok. ćwiartki repertuaru) stanowią utwory renesansowe, w znacznej mierze polskie, pochodzące głównie z Kancjonałów staniąteckich. Znacznie słabiej prezentowane są utwory barokowe, również głównie z Kancjonałów staniąteckich (łącznie 11 kompozycji renesansowych i barokowych pochodzi z tego zbioru). Skład procentowy naszego repertuaru prezentuje Ryc. 2.
Ryc. 3. Najliczniej reprezentowane w repertuarze źródła polifoniczne to polskie kancjonały renesansowe.
Na tle repertuaru wyróżnia się zbiór dziesięciu pieśni z El Llibre Vermell de Montserrat – jedyne źródło historyczne, z którego potrafimy wykonać wszystkie pieśni. I to nawet zupełnie niezobowiązująco, przy kolacji. Nabożeństwo Stella splendens in monte jest również wyjątkowe – jako jedyne bazuje na jednym źródle muzycznym – właśnie Czerwonej Księdze w Montserrat. Na drugim końcu znajduje się Via Crucis i Ave magne Rex caelorum, które wykorzystują aż 11 źródeł muzycznych. Gdzieś po środku mieści się Exaltata est, która, choć wyłącznie chorałowa, sięga do czterech źródeł.
Via Crucis 2015 (Warszawa)
Exaltata est, choć bardzo przez nas lubiana, jest nabożeństwem dość świeżym, które nie zdążyło zliczyć tylu powtórzeń, co chociażby Via Crucis, od której wszystko się zaczęło. Do dziś właśnie droga krzyżowa jest nabożeństwem, które śpiewaliśmy najczęściej (11 razy od 2006 r.). Zaraz po niej jest siedem edycji Rekolekcji dla facetów (od 2008 r.) i siedem powtórzeń Stella splendens in monte (od 2009 r.). Trzeci najlepszy wynik należy do mszy ślubnej z cyklu Fons et culmen.
Ryc. 4. Liczba powtórzeń poszczególnych nabożeństw okresowych, przygotowywanych z oprawą dawnej muzyki religijnej.
Jednak znacznie ważniejszymi od miejsc są osoby. To właśnie wszystkim zaangażowanym w działania Projektu Muzyczno-Liturgicznego „Wschód – Zachód” poświęcimy ostatni jubileuszowy wpis.
Krzysztof H. Olszyński
Wszelkie wyliczenia w niniejszym artykule odnoszą się do stanu z dnia 24.07.2016.

Fons et culmen 2015: Msza ślubna (najpierw śpiewanie, potem zabawa weselna!)

piątek, 3 kwietnia 2015

Via Crucis na Starym Mieście w Warszawie – napisy końcowe


           Dziś umieszczamy na naszej stronie podsumowanie ostatniego nabożeństwa Via Crucis pióra Projektowiczki, która uczestniczyła w nim po raz pierwszy.

          W sobotę 21 marca, na tydzień przed Niedzielą Palmową, gościliśmy w kościele sióstr franciszkanek służebnic Krzyża pw. św. Marcina na Starym Mieście w Warszawie. Po raz dziesiąty rozważaliśmy Mękę Pańską w polskiej dawnej pieśni pasyjnej. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z Drogą Krzyżową (łac. Via Crucis) w tej niezwykłej formie. Dołączenie do grona, które miało za sobą wielokrotne przeżycie takiej drogi (m. in. w bazylice archikatedralnej w Szczecinie, katedrze w Drohiczynie, kościele św. Jakuba w Warszawie), było wyzwaniem. Trzeba mieć świadomość, ile z tymi pieśniami wiąże się wspomnień, sentymentów, pokonanych trudności, zaangażowanych osób, a także żartów zrozumiałych jedynie dla tych, co już śpiewali (typu odwiecznych problemów z fis). Dla mnie jednak największymi trudnościami były: jak nadrobić czas (liczony w latach!), który mieli inni, a którego nie miałam ja, by poznać teksty (łącznie ze zwrotkami, których nie śpiewamy); jak nadrobić doświadczenie wielokrotnych wspólnych wykonań, które nie były mi jeszcze dane; jak skupić się na treści, gdy nawet sama melodia sprawia jeszcze trudności… Gdy ta ostatnia zdawała się być już opanowana, na krótko przed nabożeństwem, pojawiły się inne utrudnienia, jak przerzedzenie szeregów wokalistów.
          Ale nic to. Nie dla sławy wszak śpiewamy. Dla Chwały. Tak więc Chwała Ojcu… i do przodu!
          Byliśmy widoczni (plakaty, facebook) i słyszalni (Radio Plus, „poczta pantoflowa”). Pogoda nam sprzyjała (co raczej niezwykłe przy spotkaniach projektowych), słońce świeciło, witraże oświecały. Przefantastyczna akustyka w niezwykłym kościele przy ul. Piwnej bardzo ułatwiała śpiew. Ale najważniejsze było to, że zgromadzeni wierni wydawali się uczestniczyć w Via Crucis z zaangażowaniem, a także docenieniem (może odkrywaniem?) dawnych pieśni.
          Czegóż więcej chcieć? Tylko okazji, by móc jeszcze wielokrotnie odśpiewać Via Crucis. Mieć możliwość, choćby w ten sposób, dopomóc sobie i innym w przeżyciu Męki Pańskiej i dobrym przygotowaniu do Zmartwychwstania.
          Chwała Bogu za wszystko!
Teresa Bielecka

          Serdecznie dziękujemy siostrom franciszkankom służebnicom Krzyża za przyjęcie nas do swojego kościoła. Wielkie Bóg zapłać księdzu Andrzejowi Gałce, rektorowi kościoła św. Marcina, dzięki któremu zjawiliśmy się przy ulicy Piwnej, a także księdzu Tomaszowi Łukasiukowi, który wkrótce po zakończeniu ekstremalnej drogi krzyżowej stawił się do celebracji Via Crucis.

PRZEWODNICZENIE: ks. Tomasz Łukasiuk
SOPRAN: Teresa Bielecka, Natalia Galuchowska, Jowita Sielska
ALT: Elżbieta Krytkowska, Dorota Perszko, Agnieszka Skórzewska, Barbara Supeł
TENOR: Łukasz Krytkowski, ks. Błażej Samociuk
BAS: Przemysław Kisło, Krzysztof H. Olszyński
INSTRUMENTY: Dorota Perszko (bęben obręczowy), Agnieszka Skórzewska (psalterium)
OBSŁUGA: Monika Ryszawa (koordynacja procesji), Joanna Krzyżanowska (procesja), ss franciszkanki służebnice Krzyża (procesja), Anna Ryszawa (zdjęcia), Jowita Sielska (wieczerza)

czwartek, 26 marca 2015

Dramat liturgiczny Ludus Passionis po raz kolejny w Warszawie

Tegoroczny Wielki Post zaowocował w Warszawie w wiele wydarzeń związanych z muzyką dawną, i to pomimo braku tegorocznej edycji festiwalu Gorzkie Żale. Już dwa dni po Via Crucis, którą Projekt śpiewał w tym roku w po raz drugi w stolicy (relacja wkrótce, zdjęcia dostępne tutaj), mieliśmy okazję uczestniczyć w dramacie liturgicznym Ludus Passionis w wykonaniu Scholi Teatru Węgajty. Nabożeństwo odbyło się 23 marca o 19:30 w Kościele NMP Matki Pięknej Miłości na Tarchominie w ramach Warszawskich Spotkań Teatralnych.  

Zdjęcie ze strony organizatora

 Ludus Passionis – Gra o Męce Pańskiej to przykład zgromadzenia, które ciężko jednoznacznie zdefiniować jako tylko nabożeństwo albo tylko przedstawienie. Ta teatralna, a zarazem nabożna forma prezentacji wydarzeń poprzedzających mękę Chrystusa opatrzona śpiewami chorału gregoriańskiego, pochodząca z rękopisu Carmina Burana. Wchodząc do ciemnego kościoła oświetlonego wyłącznie świecami, widz, a zarazem uczestnik nabożeństwa, czuł, że wkracza w inną przestrzeń sakralną, niż zazwyczaj. Dramatowi towarzyszyły liczne środki wyrazu, które swoje źródła miały w wiekach średnich; mansjony rozmieszczone po całym kościele, stroje odtwórców czy figury Jezusa na osiołku i Jezusa na krzyżu to tylko najważniejsze przykłady. Razem z tłumem podążaliśmy za aktorami i śledziliśmy Mękę Pańską z perspektywy towarzyszącego mu niegdyś tłumu – raz widząc lepiej, raz gorzej, jednak w ten sposób samemu odgrywając swoją rolę. 

Zdjęcie ze strony organizatora

Wielką wartość nabożeństwa stanowiły śpiewy chorałowe, w niewielkiej mierze wykonywane również w staroniemieckim. Utrudnienia wynikające z nieznajomości języka umniejszały proste gesty, stanowiące główny element gry aktorskiej. Warto dodać, że kilka śpiewów wchodzących w skład Ludus Passionis, znajduje się w repertuarze Projektu „Wschód – Zachód”; śpiew Ego sum ze sceny wskrzeszenia Łazarza, pochodzący z liturgii pogrzebowej wykorzystujemy w nabożeństwie Requiem aeternam. Melodię śpiewu Introibo ad altare Dei ze sceny ostatniej wieczerzy wykorzystaliśmy do słów Non nobis, Domine – głównego wezwania rycerzy templariuszy, tworząc w ten sposób interesującą kontrafakturę. Rozpoczynający dramat hymn Vexilla Regis prodeunt można usłyszeć w Wielki Piątek w kościele św. Klary w Hajnówce.

Pora i miejsce celebracji Ludus Passionis przyczyniało się do uznania go za wyjątkową formę postnego wyrzeczenia; mimo jednak późnej godziny (pewnie wiele osób dotarło na celebrację prosto z miejsca pracy) i stosunkowo odległego miejsca wiernych w kościele zgromadziło się naprawdę sporo. Pozostaje się cieszyć, że mamy w Polsce tak niesamowite okazje do przeżywania Wielkiego Postu.


Monika Ryszawa
 

Zdjęcie ze strony organizatora

poniedziałek, 23 marca 2015

Via Crucis 2015 - fotorelacja

          To już dziesiąta Via Crucis, jaką przyszło nam wyśpiewać. Ogromnie dziękujemy wszystkim uczestnikom. Poniżej zamieszczamy galerię zdjęć z wczorajszego nabożeństwa sprawowanego w kościele św. Marcina w Warszawie. Napisy końcowe już wkrótce.

https://picasaweb.google.com/101558696307635333976/ViaCrucis2015WarszawaKoscioSwMarcina?authkey=Gv1sRgCMfS0Kr59cWMywE#slideshow/6129197692922407810

czwartek, 19 marca 2015

Zaproszenie na VIA CRUCIS w Radiu Plus

          Już w najbliższą sobotę zapraszamy do kościoła św. Marcina na Starym Mieście w Warszawie, gdzie o godzinie 16.00 rozpoczniemy celebrację Via Crucis. Poniżej zamieszczamy fragment rozmowy z Projektowiczami, nagranej na potrzeby Radia Plus. Cała rozmowa wkrótce.



środa, 11 marca 2015

VIA CRUCIS po raz drugi w stolicy – zapraszamy!

            Już niebawem „Via Crucis - rozważanie Męki Pańskiej w polskiej dawnej pieśni pasyjnej” ponownie zagości na Mazowszu. Najstarsze zachowane polskie pieśni pasyjne staną się tłem do rozważań Drogi Krzyżowej w kościele św. Marcina na Starym Mieście w Warszawie.
            W Polsce, jak w żadnym innym miejscu na świecie, rozwinęła się bogata tradycja wspominania ofiarnej męki Chrystusa, do której należą Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa oraz pieśni pasyjne. Przy wykorzystaniu muzyki jako środka, który nie wymaga rozumu, by trafić do serca, odbywała się ewangelizacja wiernych. Muzyka ta głosiła i głosi nadal prawdy uniwersalne, a aktualność jej nie przemija.
Od chwili przyjęcia chrześcijaństwa w naszym kraju, coroczne wspomnienie historii męki i śmierci Jezusa Chrystusa, którą wierni poznawali poprzez obrzędy Wielkiego Tygodnia, kazania oraz pieśni, było najistotniejszym momentem kalendarza liturgicznego. Utwory, które wykonamy podczas Drogi Krzyżowej są wybrane spośród najwcześniejszych zachowanych zabytków bogatej polskiej twórczości literackiej i muzycznej związanej z okresem Wielkiego Postu (XV-XVI w.). Poniżej przedstawiamy garść informacji na ich temat.  

  • „Żołtarz Jezusów, czyli piętnaście rozmyślań o Bożym umęczeniu”: jej autorem jest patron Warszawy, Bernardyn, błogosławiony Władysław z Gielniowa. W czasach renesansu tej średniowiecznej pieśni nadano formę czterogłosu, w którym partię główną powierza się tenorowi. Są to pierwsze napisane po polsku godzinki o Męce Pańskiej (wcześniejsze stanowiły tłumaczenia godzinek łacińskich).
  • „Witaj, cierniowa korona”: pieśń, która była wykonywana w kościele w czasie adoracji Grobu Bożego, a także w domach w niedzielne popołudnia Wielkiego Postu, tam, gdzie ze względu na odległość domownicy nie mogli uczestniczyć w nabożeństwie Gorzkich Żali. W wersji ludowej znane jest 140 zwrotek.
  • „Dobrotliwość Pańska”: wersja czterogłosowa przekładu łacińskich godzinek o Męce Pańskiej autorstwa jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskiego renesansu - Cypriana Bazylika z Sieradza.
  • „Chryste, Panie Wszechmogący”: melorecytacja wiersza z rękopisu Biblioteki Czartoryskich z przełomu XVI – XVII w. na chorałową melodię lamentacji Jeremiasza.
  • „Krzyżu Święty i Chwalebny”: pieśń uznawana za największy zabytek polskiej renesansowej pieśni pasyjnej. Krzyż staje się tu tryumfalnym znakiem Zbawienia.
  • „Jezus Chrystus Bóg Człowiek”: najstarszy zachowany polski tekst pasyjny (1420 r.), chociaż pierwsze z nich powstawać mogły nawet w XII wieku. Melodia występowała w rozmaitych wersjach zdobywając popularność w XVI wieku. Tekst jest parafrazą czternastowiecznych łacińskich godzinek o Męce Pańskiej.
  • „Bóg Wszechmogący, Ociec nasz niebieski”: typowa pieśń renesansowa o prostej budowie. Jest wolna od przygnębionego nastroju: „Dlatego wszyscy w Duchu się weselmy...” śpiewane w ostatniej zwrotce ma zwrócić nasze myśli ku Zmartwychwstaniu i odkupieniu grzechów.
  • „Wszechmogący nasz Panie”: czterogłosowa pieśń epicka, jedna z wielu o Męce Jezusa, jakie powstały w pierwszej połowie XVI wieku.
  • „O Jezu, jakoś ciężko skatowany”: typowy lament elegijny, w którym płaczą nie tylko ludzie ale także i cała przyroda. Motyw zaangażowania całego Wszechświata w opłakiwanie śmierci Jedynego Syna był popularny w pieśniach pasyjnych z różnych okresów.
  • „Wszyscy mieszkańcy dworu niebieskiego”: obrazy tortur zadanych Chrystusowi przekazane są w postaci lamentu Matki Bożej stojącej pod krzyżem i wpatrującej się w umęczone Ciało.
  • „Trisagion” („Święty Boże”): znane wszystkim słowa „Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny” według tradycji wschodniochrześcijańskiej zostały po raz pierwszy zaśpiewane przez Nikodema i Józefa podczas pogrzebu Chrystusa; wykonamy je w trzech językach: po grecku, łacinie i polsku, melodia bowiem pochodzi z czasów, kiedy oficjalnym językiem Kościoła była greka; dopiero z greki chorał ten przełożono na łacinę; do tej pory śpiew ten jest nieodłącznym elementem Boskiej Liturgii w Chrześcijaństwie Wschodnim.
  • „Ciebie dla, człowiecze”: trzecia, pasyjna część „Bogurodzicy”. Mało kto wie, że oprócz najpopularniejszej pierwszej części „Bogurodzica” ma jeszcze dwie dalsze o innym charakterze. „Ciebie dla, człowiecze” to kompilacja wybranych zwrotek kilku pieśni pasyjnych.
  • „Pamiętajmyż, wszyscy wierni”: pieśń nawołująca wiernych do rozpamiętywania tajemnicy Krzyża i Męki Jezusa Chrystusa.
  • „Ach nam nędznym grzesznym”: oprócz pieśni pasyjnych komponowanych w Polsce, popularne były również tłumaczenia pieśni zagraniczych. Jednakże z racji swobodnego przekładu, starającego się przede wszystkim pogodzić sens słów z rytmem, tłumaczenia takie można traktować jako dzieła niezależne. Niniejsza pieśń jest przekładem niemieckiego „Ach, wir armen Sünder”.  

            Zapraszamy serdecznie na „Via Crucis – rozważanie Męki Pańskiej w polskiej dawnej pieśni pasyjnej” 21. marca, na godzinę 16.00 do kościoła św. Marcina, przy ulicy Piwnej na Starym Mieście w Warszawie. To nasze dziesiąte spotkanie z dawną pieśnią pasyjną; pierwszy raz modliliśmy się w tej wyjątkowy sposób w diecezjalnym sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Boćkach. To nabożeństwo darzymy wyjątkowym sentymentem. Właśnie tam, w Boćkach, podczas Via Crucis, wszystko się zaczęło.

sobota, 9 sierpnia 2014

Trwa ostatni warsztat przygotowujący "Exaltata est"

          Na warszawskim Wilanowie trwa ostatni warsztat przygotowujący nabożeństwo Exaltata est, które już w najbliższy weekend będzie można usłyszeć dwukrotnie w diecezji drohiczyńskiej. Wspólna praca nad materiałem daje nam coraz więcej satysfakcji, bo i trudności technicznych coraz mniej, wątpliwości także. Nuty, które mają być krótkie, raczej są krótkie, a te długie wychodzą długie. Z pauzami bywa jeszcze różnie, ale efekt finalny słychać całkiem nieźle. A jak po takiej całodniowej pracy doskonale smakują desery Wedla...

W końcu warsztat na Wilanowie, prawda?
Na temat wykorzystania nowych technologii w służbie Projektu była ostatnio mowa.
Po całym dniu za stołem z nosem w nutach relaksujący spacer po Wilanowie.

O! To wszystko dla mnie?!

Mmm... Omnomnomnom...

Tak, tak! Tak właśnie człowieka przepełnia miłością śpiewanie chorału!

środa, 16 lipca 2014

Warsztat "Exaltata est" w Warszawie


         Wspominaliśmy już na naszej stronie, że jesteśmy w trakcie przygotowań nowego nabożeństwa. Właśnie przygotowania te wkroczyły w nową fazę - jesteśmy po drugim po spotkaniu w Rudce warsztacie poświęconym "Exaltata est" - Apelowi Jasnogórskiemu z chorałem gregoriańskim na Uroczystość Wniebowzięcia NMP. Dwudniowy warsztat odbył się 12-13 lipca w salach parafii św. Franciszka z Asyżu na warszawskich Nowodworach.
          Bardzo serdecznie dziękujemy ks. proboszczowi Janowi Józefczykowi za gościnę. Wielkie podziękowania należą się również Barbarze Supeł, która koordynowała przygotowanie warsztatu. Natalii Galuchowskiej i Przemkowi Kisło dziękujemy za niedzielny obiad.
          Tak to właśnie nasz Projekt w żartach zyskuje trzeci człon: "kulinarny", bowiem co śpiewak, to inny talent kulinarny - wypiek chleba, tart, słodkości... Dobrze, że śpiewanie pochłania dużo kalorii.


niedziela, 30 marca 2014

Pasyjny kwiecień w Warszawie - okazje do pośpiewania, posłuchania, pomodlenia

          Połowa Wielkiego Postu za nami. Jak zwykle w tym świętym czasie przygotowania do obchodów najważniejszych świąt w Kościele Katolickim, pojawia się wiele okazji do modlitwy, kontemplacji i śpiewu - zarazem jego słuchania, jak i czynnego w nim udziału. Poniżej przedstawiamy wybór ciekawych wydarzeń związanych z dawną muzyką religijną, jakie będą miały miejsce w najbliższym czasie w Warszawie. W organizacji wszystkich trzech biorą udział śpiewacy Chóru Sarmackiego im. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego, a także Szkoły Śpiewania Chorału, z którego niniejszy chór się wywodzi. W samym chórze spotkać można osoby zaangażowane w działalność naszego Projektu.

Wszystkie poniższe spotkania to nie tylko okazje do wsłuchiwania się w nabożną pieśń średniowieczną, renesansową, czy barokową. To również okazja do czynnego włączenia się w śpiew dla wszystkich, którzy tego zapragną.

Laudes Regiae (Laudesy królewskie):
Jezus na drodze krzyżowej spotyka swoją Matkę.
Unikalny motyw w sztuce późnośredniowiecznej
i renesansowej, kiedy najpowszechniejszym przedsta-
wieniem tej relacji była Pieta. Muzeum Narodowe,
Norymberga. Fot. K. Olszyński

termin i miejsce: środa, 2. kwietnia, godz. 17.00; kościół ss Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu
Wszyscy chętni do śpiewania gromadzą się przed kościołem o godz. 16.00, skąd skierują się na próbę. Dołączyć może każdy.

Ormianie u Kamedułów:
termin i miejsce: Czwartek, 10. kwietnia oraz piątek, 11. kwietnia, godz. 18.00; kościół Pokamedulski, ul. Dewajtis 3, Las Bielański.
- czwartek: Chór Liturgiczny Katedry Ormiańskiej miasta Lwowa SAGHMOS pod kierunkiem Andrija Szkrabjuka wykona koncert ormiańskiej muzyki pasyjnej:
1. Hagiologia wielkopostna – Vasn hiszataki hanguceloc (“Za wspominanych zmarłych”)
2. Requiem ormiańskie – Hoqehangist
3. Szarakany z wielkopostnego nabożeństwa otwarcia drzwi Miłosierdzia Bożego
4. Szarakany i gandzy z nabożeństwa obmycia nóg apostołom w Wielki Czwartek
5. Meghedi – Horżam mtces i surb chorann (“Kiedy przyjdziesz do Swego świętego Przybytku”)
6. Hagiologia Ow e worpes Ter – Któż jest jak Pan?

- piątek: dialog o Męce Pańskiej w wykonaniu Chóru SAGHMOS oraz zespołu Bornus Consort i Chóru Sarmackiego im. G.G.Gorczyckiego:
1. Ormiańska pieśń pasyjna Ur es Majr im – “Gdzie jesteś, matko moja”
2. Ormiańskie Ter woghormja – Kyrie eleison
3. Fragmenty liturgii Ciemnych Jutrzni według ksiąg piotrkowskich z XVII wieku.
4. Lamentacje Jeremiasza w tonach polskich.
5. Polskie renesansowe pieśni pasyjne.



Ciemne jutrznie:
termin i miejsce: Wielka Środa, Wielki Czwartek, Wielki Piątek, godz. 21.30; kościół Pokamedulski, ul. Dewajtis 3, Las Bielański.

Na wszystkie wydarzenia wstęp jest wolny, a wspólny śpiew zalecany!

Serdecznie zapraszamy!

niedziela, 2 czerwca 2013

Hiszpańska Niedziela na Solcu – napisy końcowe

Z dumą możemy powiedzieć, że kolejne ważne dla nas wydarzenie jest już za nami. W sobotę, 25 maja, nasz śpiew po raz drugi w naszej działalności przybrał (zdecydowanie niepreferowaną przez nas) formę koncertu, a nie, jak to zazwyczaj ma miejsce nabożeństwa. Mieliśmy zaszczyt gościć na kolejnym festynie Hiszpańska Niedziela na Solcu, organizowanym przez parafię Trójcy Przenajświętszej w Warszawie. 

Świętowanie związane z parafialnym odpustem w tym warszawskim Sanktuarium Jezusa Nazareńskiego rozpoczęło się już dzień wcześniej, w sobotę, mszą św. o godz. 18.00, kiedy swoim śpiewem rozpoczęliśmy modlitwę maryjną. Maj to miesiąc kiedy wiosna budzi nas wszystkich swym ciepłym powietrzem i zielenią. To również czas Maryi, która dała życie. W tradycję Kościoła wpisane są nabożeństwa majowe, które miały swój początek ponad 700 lat temu na samym Półwyspie Iberyjskim i miały formę właśnie wieczornych śpiewów ku czci Maryi. Sobotniego wieczoru wykonaliśmy wszystkie śpiewy z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat – najpierw pewną część na mszy św., a następnie na późniejszym koncercie. Miejscem narodzin tych pieśni był kataloński klasztor Montserrat, położony w górskim masywie o tej samej nazwie (kat. przepiłowana góra) niedaleko wszystkim znanej Barcelony. Wszystkie utwory spisane zostały w XIV wieku, choć mogą pochodzić z wieku XIII. W formie nabożeństwa różańcowego Stella splendens in monte modliliśmy się nim już kilkukrotnie w różnych miejscach Polski (Hajnówce, Świnoujściu, Kosowie Lackim i Poznaniu).
Godziny wspólnych prób i przygotowań, nowych aranżacji i interpretacji, jak i zastosowania nowych wskazówek warsztatowych znalazły swój finalny wyraz w naszym radosnym i jakże rytmicznym śpiewie. Mimo tradycyjnego chłodu, który towarzyszy nam przy większości wydarzeń, miło było nam znowu widzieć ciepłe uśmiechy słuchających, przymknięte w refleksji powieki, a gdzieniegdzie palce dłoni lekko wystukujące o ławki rytm pieśni. To kolejny subtelny dowód na to, że piękno muzyki dawnej pobudza wrażliwość dzisiejszego człowieka; nie jest martwe, a przepełnione energią i życiem, jak zresztą cała Hiszpania słynąca ze swego gorącego temperamentu. Zaprzyjaźnione męskie głosy ułatwiły odbiór śpiewu czytając teksty pieśni w polskim tłumaczeniu. Z uśmiechem i głębokimi ukłonami dla osób, które zechciały przez ten czas być z nami, w tym dla naszych bliskich jak i przybyłych przyjaciół, zakończyliśmy koncert pięknym kanonem O virgo splendens, który kiedyś był nie lada wyzwaniem dla kobiecych głosów. Ogromne podziękowania kierujemy w stronę ks. prał. Włodzimierza Czerwińskiego, miejscowego proboszcza, który bardzo ciepło przyjął nas w progach swej parafii. Jemu dziękujemy również za słodkości, które obok naszych autorskich potraw towarzyszyły nam przy naszej projektowej, a nawet rzec można rodzinnej kolacji po dniu pełnym pracy.


Ponieważ dzisiaj w Archidiecezji Warszawskiej obchodzimy dzień dziękczynienia, chciałabym również wykorzystać okazję do podziękowań. Bo tych nigdy za wiele. Zatem wielkie DZIĘKI: 

KRZYSZTOFOWI: za jak zwykle ogrom wysiłku i czasu jaki poświęciłeś na dopięcie wszystkich spraw oraz, że pokonałeś zmęczenie, z którym wróciłeś do nas prosto ze Stambułu!
(Dalej sprawiedliwie w kolejności alfabetycznej, bo aktywność każdego była w jakiś sposób równa) :)
AGNIESZCE: za jej zaangażowanie i bez której nasza wspaniała kolacja po by się nie odbyła!
ALI: za odwagę i odpowiedzialność z jaką podejmowałaś się wszystkich zadań oraz za pyszne ciasto!
KS. BŁAŻEJOWI: za przemierzone kilometry, za to, że możemy na Ciebie liczyć i za modlitwę, którą zawsze tak pięknie nam prowadzisz!
DOROTCE: za włożenie wysiłku i kolejowe wojaże do stolicy. Za bębny, rytmy i wskazówki dla innych instrumentalistów!
ŁUKASZOWI: za to, że przejechałeś naprawdę pół Polski, za Twoje niesamowicie wysokie dźwięki i za uśmiech, który jest zaraźliwy nawet w tych najbardziej nerwowych momentach!
PRZEMKU: za Twoje duże zaangażowanie w sprawy projektu, obsługę sprzętu technicznego i wspaniały słuch muzyczny!
MONIKO: dziękujemy Tobie za pyszny chleb, który znakomicie jeszcze potem smakował nam na śniadaniach oraz za zaangażowanie w sprawy organizatorskie!
TOMKU i DOMINIKU: za Wasze głosy, które uświetniły nam ten czas. Za chęci, czas i odwagę!

Jowita Sielska

SOPRAN
Jowita Sielska
Agnieszka Skórzewska

ALT
Alicja Minarczuk
Dorota Perszko

TENOR
Łukasz Krytkowski
ks. Błażej Samociuk

BAS
Przemysław Kisło
Krzysztof H. Olszyński

LEKTORZY
Dominik Czajkowski
Tomasz Krochmal

RÓWNIE WAŻNI
Monika Ryszawa (kierownictwo zaplecza, domowy chlebek!)
Agnieszka Skórzewska (kierownictwo Agape)
Dorota Perszko (prowadzenie instrumentów perkusyjnych)
Łukasz Krytkowski (zdjęcia)
Przemysław Kisło (nagranie audio)

czwartek, 16 maja 2013

Hiszpańska Niedziela w Warszawie - zapraszamy

          Nabożeństwa majowe narodziły się przeszło 700 lat na Półwyspie Iberyjskim. Właśnie w tym czasie Alfons X Mądry, król Kastylii, zachęcał swoich poddanych do gromadzenia się we wiosenne wieczory przed polnymi figurami Maryi i śpiewania maryjnych pieśni. Sam organizował koncerty pieśni maryjnych, przeważnie napisanych przez niego samego. Wrócimy do tego zwyczaju w ramach Hiszpańskiej Niedzieli.

Europejskie Dni Dziedzictwa, Chwarszczany 2011, fot. Dominik Strzelecki

          Hiszpańska Niedziela na Solcu to wydarzenie organizowane corocznie przez parafię Trójcy Przenajświętszej w Warszawie. Wiąże się ono z głównym odpustem parafialnym, w tym roku wypadającym 26. maja. Świętowanie rozpocznie się już w sobotę, 25. maja, wieczorem. Właśnie w tym otwarciu uroczystego i radosnego odpustu weźmie udział nasz Projekt. Modlitwę maryjnymi pieśniami poprowadzimy podczas sobotniej Mszy św. o godz. 18.00, a zaraz po niej damy krótki koncert. W ten sposób w sobotni wieczór usłyszeć będzie można wszystkie dziesięć pieśni ocalałych w rękopisie El Llibre Vermell de Montserrat z katalońskiego klasztoru koło Barcelony. Każda z nich jest inna: czy to Mariam matrem inspirowana francuskim ars nova, czy Imperayritz de la ciutat yoiosa opierające się na włoskich motetach, czy to czerpiące z anglosaskich pieśni bożonarodzeniowych Polorum Regina, bądź najstarszy znany danse macabre Ad mortem festinamus nawiązujący do tradycyjnej muzyki marokańskiej (więcej o pieśniach tutaj).
          W niedzielę festyn Hiszpańska Niedziela na Solcu rozpocznie się Mszą św. odpustową o godz. 12.00, na której zaśpiewamy polskie dawne pieśni religijne. Mszę zakończy procesja cudownej figury Jezusa Nazareńskiego, a potem flamenco, paella, lekcje hiszpańskiego i wiele innego dobra - na Rynku Soleckim.

          Jeszcze raz zapraszamy do udziału we wspólnej kontemplacji dawnych pieśni z Projektem Muzyczno-Liturgicznym "Wschód - Zachód":

sobota, 25 maja:
18.00 - Msza św. odpustowa z pieśniami z El Llibre Vermell de Montserrat
ok. 19.00 - koncert z prezentacją pozostałych pieśni z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat

niedziela, 26. maja:
12.00 - Msza św. odpustowa z dawnymi polskimi pieśniami religijnymi

miejsce: Sanktuarium Jezusa Nazareńskiego, parafia Trójcy Przenajświętszej na Solcu, Warszawa (strona www parafii)



wtorek, 15 listopada 2011

Osobiste refleksje powarsztatowe




Jesteśmy z Projektem Muzyczno-Liturgicznym "Wschód Zachód" po warsztatach emisji głosu, które poprowadziła niesamowita osoba, Irena Miękina - dyrygentka, nauczycielka śpiewu, która swoje wykształcenie zdobywała m.in. w Rydze (Łotwa).

Warsztaty odbyły się w dniach 11-13 listopada 2011r., w gościnnych progach Muzeum Powstania Warszawskiego (podziękowania dla Ani).


Skupienie podczas słuchania uwag Ireny.

Moje osobiste refleksje...


Moje wcześniejsze wspomnienia z warsztatów są takie, że zawsze coś było źle, zawsze coś nie grało, nie brzmiało. Zawsze było coś do poprawienia i to przede wszystkim należało zrobić. Warsztaty bardziej zamykały niż otwierały. Ale tym razem było inaczej...












Pierwszy raz spotkałem się z pozytywną formą uczenia śpiewania. Po raz pierwszy widziałem wszystkich uczestników warsztatów wychodzących uśmiechniętych i zadowolonych i to nawet tych teoretycznie najbardziej "zamkniętych".


Soprany próbują swoją partię w "I ziemia, i cokolwiek".


A zasada jest przecież tak prosta: usłyszeć, że jest dobrze, że jest potencjał i pokazać konkretnie, co trzeba poprawić i nad czym popracować. I tak właśnie było na warsztatach poprowadzonych przez Irenę. Każdemu z nas pokazała jak używać przepony, jak ćwiczyć w domu, pokazała konkretne punkty do poprawy. Okazało się, że niektórzy z nas doskonale używają przepony, ale nie do śpiewania, niektórzy mają niezwykłe glosy, ale schowane za tremą.


Projekt Muzyczno-Liturgiczny "WschódZachód" w plenerze.
Przez dwa dni zajmowaliśmy się głównie indywidualną pracą z głosem, a ostatniego dnia warsztatów zajęliśmy się śpiewami które mieliśmy przygotować na niedzielną Mszę św. Po raz kolejny okazało się co znaczy wieloletnie doświadczenie w pracy dyrygenta. Irena wydobyła z pieśni kilka momentów, tzw. "smaczków", popracowała nad nimi i nagle z utworów które śpiewamy z pewnym znużeniem, wydobyte zostało to co najlepsze i okazało się, że to naprawdę piękne rzeczy.

Powiem tak, że jestem szalenie zadowolony i już planujemy kolejne warsztaty, tym razem przed Via Crucis.







 
Łukasz




poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Via Crucis – napisy końcowe

          W świecie muzyki data 26. marca jest przede wszystkim rocznicą śmierci wielkiego kompozytora. Tegoż dnia w 1827 roku zmarł w Wiedniu Ludwig van Beethoven. Prawie 200 lat później, w Warszawie, tego samego dnia marca, w sobotę poprzedzającą III Niedzielę Wielkiego Postu, modliliśmy się pieśniami skomponowanym na długo przed muzyczną rewolucją Beethovena. W kościele parafii św. Jakuba Apostoła na Warszawskiej Ochocie odprawiona została „Via Crucis – rozważanie Męki Pańskiej w polskiej dawnej pieśni pasyjnej”.

          Tym razem w ramach naszego Projektu skupiły się osoby pochodzące z terenów diecezji: drohiczyńskiej, siedleckiej, koszalińsko-kołobrzeskiej, a także archidiecezji: szczecińsko-kamieńskiej, warszawskiej i łódzkiej. Nasze spotkanie podzielone było na dwie części, odpowiadające muzyczno-liturgicznemu duchowi naszej grupy.
          Sobota 26. marca poświęcona była formacji muzycznej – cały dzień spędziliśmy na przygotowaniach wieczornego nabożeństwa Via Crucis. Zanim jednak doszło do śpiewania jakichkolwiek pieśni przeszliśmy przez szlifowanie podstawowych umiejętności przydatnych w takich wyczynach – najpierw ćwiczeniami z dykcji maglowała nas dr n hum Agnieszka Skórzewska, a później emisję głosu oraz ćwiczenia mające na celu zgranie głosowe sporej grupy ludzi na co dzień nie śpiewających ze sobą poprowadziła Magda Gryc, chórzystka z wieloletnim doświadczeniem. Zwieńczeniem całodziennych przygotowań było wieczorne nabożeństwo, po którym przekonaliśmy się, jak szalenie potrzebna jest nasza posługa. Wśród najczęściej padających słów ze strony ludu uczestniczącego w Via Crucis, poza aspektem duchowym najczęściej dało się słyszeć refleksję, że tak mało jest okazji do zgłębiania takich skarbów kultury polskiej. Poza oczywistą płaszczyzną modlitwy i kontemplacji szerzenie znajomości dawnej kultury muzycznej jest naszym oczywistym pragnieniem, dlatego refleksja taka bardzo cieszy. Oddaniu się refleksji własnej wewnątrzprojektowej służyła nam wspólna Agape urządzona w pobliskim mieszkaniu sióstr Uli i Ani Bosiackich, naszych współprojektowiczek. Biesiadowanie, choć bardzo krzepiące, nie trwało jednak długo, bowiem niedzielę mieliśmy również wyraźnie zorganizowaną, a w nocy jeszcze uciekała nam jedna godzina w związku z przejściem na czas letni.
          Kolejny dzień, niedziela, 27. marca, upłynęła nam pod znakiem formacji liturgicznej. Dzień zaczęliśmy Gorzkimi Żalami, a następnie Mszą św. Niedzieli Oculi mei w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w kościele św. Benona u księży redemptorystów. Uczestnictwo w tzw. Mszy klasycznej, czy też Mszy Wszechczasów, poprzedzone było krótkim omówieniem najważniejszych różnic pomiędzy zreformowanym a niezreformowanym Mszałem. Po zakończonej liturgii rozpoczął się warsztat terenowy „Przestrzeń sakralna a akcja liturgiczna”, którego celem było przedstawienie kościołów Nowego i Starego Miasta od strony ich wartości artystycznej, a także od strony ich podstawowej funkcji – miejsca sprawowania Służby Bożej. Warsztat został przygotowany i poprowadzony przez Dorotę Perszko, studentki historii sztuki UAM w Poznaniu, która zajęła się stroną architektoniczno-kulturową warsztatu, oraz przez Agnieszkę Skórzewską, wkrótce broniącą rozprawę doktorską z teologii na UKSW w Warszawie, oddającej się refleksji teologicznej. Dorota w syntetyczny sposób przedstawiła nam różnorodność brył kościołów, ich fasad i ołtarzy, a także elementów uniwersalnych dla poszczególnych epok oraz charakterystycznych wyłącznie dla tego regionu. Kto by się spodziewał, że na tak małym obszarze miasta nagromadzona jest taka różnorodność stylów i form. Przy okazji zwiedzania Katedry Polowej Wojska Polskiego odwiedziliśmy również Muzeum Ordynariatu Polowego, mieszczące się w podziemiach tejże świątyni, w której mieliśmy końcowy sprawdzian z percepcji nawowego układu kościoła oraz oceny pochodzenia elementów wchodzących w skład eklektycznej fasady. Całość warsztatu zakończyła wspólna modlitwa Anioł Pański w kaplicy Kotowskich w kościele św. Jacka.
          To był bardzo dobry czas. Każdy z nas wracał do domu wyjątkowo ubogacony, i choć brzmi to banalnie to faktem jest, że dawno nie wynieśliśmy tylu cennych przeżyć ze wspólnego obcowania. A ileż kolejnych planów zrodziło się w dyskusjach…

Bardzo serdecznie dziękujemy ks. prał. Henrykowi Bartuszkowi, proboszczowi parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie, za gościnę w te dni i odważne przyjęcie naszej grupy. Wdzięczność swą wyrażamy modlitwą. Wierzymy, że nasza współpraca na tym się nie skończy.

PRZEWODNICZENIE
ks. Tomasz Żukowski

ROZWAŻANIA
Krzysztof Dura
Krzysztof Sarba

POEZJA ŚREDNIOWIECZNA
Dorota Celińska

DYRYGOWAŁ
Krzysztof Hubert Olszyński

SOPRAN
Magda Chomać
Magda Gryc
Emilija Jermolavičiūtė

Agnieszka Skórzewska
Jowita Sielska
Julia Tadrzak
Maria Magdalena Wolińska

ALT
Anna Bosiacka
Kasia Cejmer
Joanna Krasowska
Elżbieta Krytkowska
Dorota Perszko

TENOR
Łukasz Krytkowski
al .Wojtek Łuszczyński
al. Błażej Samociuk

BAS
Karol Jankowski
al. Piotr Jarosiewicz
Przemysław Kisło
Michał Olczak
Krzysztof Hubert Olszyński 
Krzysztof Ryziński
ks. Tomasz Szmurło

INSTRUMENTALIŚCI
Joanna Krasowska – skrzypce
Przemysław Kisło – skrzypce

PROCESJA
Emilia Krzyczkowska
Paulina Piątkowska
Kornelia Zamęcka

ZDJĘCIA (NABOŻEŃSTWO)
Michał Kupidura

ZDJĘCIA I VIDEO (WARSZTAT)
Łukasz Krytkowski

DOSTAWCA JEDZENIA
Krzysztof Hubert Olszyński 

ZAPLECZE KULINARNE
Anna Bosiacka
Urszula Bosiacka
Katarzyna Cejmer
Karol Jankowski
Jowita Sielska
Agnieszka Skórzewska
Maria Magdalena Wolińska
Kornelia Zamęcka

WARSZTAT MUZYCZNY
Magdalena Gryc – emisja głosu
Agnieszka Skórzewska – dykcja

WARSZTAT TERENOWY
Dorota Perszko – architektura kościołów Nowego Miasta
Agnieszka Skórzewska – teologia wnętrz sakralnych