Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ave vera virginitas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ave vera virginitas. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 lipca 2016

Świętujemy dziesięciolecie (2): polskie Staniątki i katalońskie Montserrat

Odległość między Hajnówką a Szczecinem to w linii prostej około 660 km, asfaltem 769 km. Odległość ta przez dziesięć lat nabrała nowej treści. Jeśli nie dla wszystkich mieszkańców Podlasia i Pomorza Zachodniego, to przynajmniej dla prawie 180 osób, które przez dziesięć lat działalności Projektu Muzyczno-Liturgicznego „Wschód – Zachód” przebyli tę odległość nie raz i nie dwa. To już dziesięć lat, proszę Państwa.

Stella splendens in monte 2013, Stargard (jeszcze Szczeciński)
Charakterystyczną cechą polskiej pobożności ludowej jest położenie silnego akcentu na przeżywanie Męki Pańskiej, a także na celebrę kultu maryjnego. W pierwszej części naszych wspomnień opisaliśmy naszą drogę z Via Crucis – rozważaniem Męki Pańskiej w polskiej dawnej pieśni pasyjnej. Dziś czas na drugą polską nogę tradycyjnego śpiewania: pieśni maryjne. Wspomnimy także liryczną równowagę dla okrutnej Męki Pańskiej, jaka pojawiła się wraz z rozwojem pobożności chrześcijańskiej – świętowanie Narodzenia Pańskiego.
Ave vera virginitas 2007, Hajnówka
Wkrótce po Via Crucis zaśpiewanej w 2007 roku w Hajnówce stało się jasne, że nie powinniśmy się zatrzymywać, że warto robić coś dalej. Jeszcze tego samego roku, w święto patronalne Ruchu Światło-Życie (Oazy), czyli w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, zaśpiewaliśmy Apel Jasnogórski, wypełniony dawnymi pieśniami maryjnymi i adwentowymi z terenu całej Europy, kładąc szczególny nacisk na barokowe pieśni maryjne pochodzące z Kancjonałów staniąteckich, zgromadzonych w klasztorze benedyktynek w podkrakowskich Staniątkach. Zbiór ten stanowi ważne świadectwo polskiej pobożności religijnej w renesansie i baroku.
Ave vera virginitas 2012, Myślibórz

Pierwsze nabożeństwo Ave vera virginitas stało się dla nas pierwszym spotkaniem z naszymi przyjaciółmi ze Szczecina – to właśnie na tej współpracy zasadza się nasza późniejsza działalność. Jak do tej pory nabożeństwo Ave vera virginitas zaśpiewaliśmy dwa razy, drugie jego powtórzenie miało miejsce w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu – kościele, który ujrzał w swojej wizji św. ks. Sopoćko. Z powodu awarii ogrzewania śpiewanie to przoduje w kategorii najzimniejszego spotkania w naszej historii, a zdjęcie z podróży powrotnej do Warszawy obiegło świat, publikowane było w Londynie i Nowym Jorku...
Ave magne Rex caelorum 2009, Hajnówka
Kancjonały staniąteckie stały się wdzięcznym materiałem do dalszych działań. Pieśni bożonarodzeniowe z nich pochodzące, wzbogacone o śpiewy z kancjonałów Biblioteki Czartoryskich i Kórnickiej, dały w efekcie nowe nabożeństwo – Ave magne Rex caelorum, Liturgię Słowa Bożego, podczas której tłem do rozważania Tajemnicy Wcielenia były polskie pieśni bożonarodzeniowe. Żaden inny naród nie może się poszczycić takim bogactwem pieśni opisujących wydarzenia związane z Narodzeniem Pańskim. Pieśni te stanowiły zupełnie inny rodzaj ekspresji wiary, odmienny od surowego, pasyjnego. Zaśpiewaliśmy je po raz pierwszy w styczniu 2009 r., po raz pierwszy korzystając ze wsparcia wykwalifikowanych instrumentalistów oraz po raz pierwszy z udziałem alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie. To nabożeństwo udało nam się powtórzyć po latach w Stargardzie (już nie Szczecińskim). Zaskakująco lekkie i taneczne, trudno się je śpiewa bez kołysania się na boki.
Ave magne Rex caelorum 2016, Stargard (już nie Szczeciński)
Jednak jeśli o prawdziwych religijnych tańcach mowa, nie należy ominąć bodajże najbardziej misternego w przygotowaniach nabożeństwa, które zaśpiewaliśmy po raz pierwszy tego samego roku, co Ave magne Rex caelorum. Za fasadą Nabożeństwa Różańcowego Stella splendens in monte stoi ogrom działań logistycznych, wiele godzin spędzonych przed komputerami i na spotkaniach i konsultacjach. To w jakiś sposób najbardziej unikalne nabożeństwo wśród pozostałych, bo pomimo ogromu włożonego w niego pracy, jest dziwnie nie nasze. Po raz jedyny w naszej historii skorzystaliśmy z gotowego zestawu pieśni, będących w dużej mierze tańcami maryjnymi, które przetrwały w rękopisie El Llibre Vermell de Montserrat. Po raz pierwszy w historii opanowaliśmy też śpiew wszystkich pieśni z konkretnego źródła. Po raz pierwszy przygotowaliśmy tłumaczenia śpiewanych przez nas tekstów – od A do Z. Owocem tamtego nabożeństwa jest również nasza strona internetowa, na której znajduje się niniejszy tekst. W przygotowania zaangażowały się osoby zamieszkałe na co dzień w Barcelonie, Brukseli i Neapolu.
Stella splendens in monte 2009, Hajnówka
Klasztor na Montserrat, skąd pochodzi wspomniany rękopis, wykazuje pewne analogie do polskiej Jasnej Góry. W obu przypadkach jest to schronienie Czarnej Madonny, której wykonanie (znów w obu przypadkach) legendarnie przypisywane jest św. Łukaszowi. Czym dla nas Jasna Góra, tym Montserrat dla Katalończyków. Z kolei pieśni z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat przywodzą na myśl śpiewy z Kancjonałów staniąteckich – mają służyć raczej prostym ludziom, napisane są przeważnie tak, by mogły być zaśpiewane bez wyjątkowych umiejętności muzycznych. Przeważnie.
Pierwsze Stella splendens in monte – Nabożeństwo Październikowe z pieśniami maryjnymi z El Llibre Vermell de Montserrat zaśpiewaliśmy po raz pierwszy w Hajnówce w październiku 2009. Było to ostatnie nabożeństwo, którego „premiera” miała miejsce w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, lecz tradycję pierwszego przemodlenia każdego nabożeństwa w Hajnówce utrzymujemy do dziś.
Stella splendens in monte 2010, Świnoujście
Drugie Nabożeństwo Październikowe Stella splendens in monte to czas absolutnie niezwykłego spotkania w Świnoujściu. Nie wyobrażaliśmy sobie nigdy, że przyjęcie śpiewaków w parafii może być tak życzliwe, że parafianki zarzucą nas dzień później „gorącym ciastem na drogę”. Była to również rozkoszna okazja do obserwacji jesieni nad morzem, do czego plaże wyspy Uznam nadają się doskonale. Łącznie nabożeństwo zaśpiewaliśmy siedem razy, jednak prócz tego należy policzyć dwie inne okazje, podczas których można było usłyszeć pieśni z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat.
Stella splendens in monte 2012, Poznań

Innymi szczególnie obdarzonymi wspomnieniami powtórzeniami nabożeństwa Stella splendens in monte było nabożeństwo w Poznaniu (2012) i w Sopocie (2015). Przy pierwszej okazji doświadczyliśmy bardzo ciepłego przyjęcia w niezwykłej aurze - dzień po naszym śpiewaniu miasto spowiła tak gęsta i malownicza mgła, że doświadczaliśmy go głównie przez barwne słowa Doroty i Ani, niż własnymi oczyma. Po tym wydarzeniu zaobserwowaliśmy również największy ruch na naszej stronie www i stronie na Facebooku w historii naszej działalności. Śpiewanie w Sopocie było natomiast spłatą długu wdzięczności, jaki zaciągnęliśmy organizując w parafii księży misjonarzy dwukrotnie zamknięty warsztat dla uczestników Projektu. Przy tamtych okazjach śpiewaliśmy tylko podczas mszy świętych, teraz mogliśmy również wspólnie przemodlić Nabożeństwo Październikowe.
Stella splendens in monte 2015, Sopot
Wyjątkowy sentyment, jaki narodził się w nas do pieśni z El Llibre Vermell de Montserrat spowodował, że zdecydowaliśmy się na wspólny wyjazd do Katalonii, którego głównym celem było nawiedzenie klasztoru i modlitwa przed cudownym wizerunkiem Czarnulki, jak ją pieszczotliwie nazywają miejscowi. Po modlitwie indywidualnej udaliśmy się do kaplicy adoracyjnej i śpiewaliśmy te fantastyczne pieśni w miejscu ich powstania. A potem śpiewaliśmy dalej, idąc do Santa Cova, miejsca znalezienia cudownej figury Czarnulki.
Przed Santa Cova, Montserrat 2014

Koncerty nie są formą działalności, którą chcielibyśmy uznać za naszą podstawową. Jednak w naszej historii zdarzyło nam się zaśpiewać je dwukrotnie. Jednym z nich był koncert, jaki zaśpiewaliśmy w warszawskim Sanktuarium Jezusa Nazareńskiego. Przy kościele tym działa duszpasterstwo osób hiszpańskojęzycznych, a raz w roku, na wiosnę, parafia organizuje obchody Hiszpańskiej Niedzieli na Solcu. Właśnie w ramach tego spotkania dane nam było zaprezentować komplet śpiewów z El Llibre Vermell de Montserrat w stolicy.
Hiszpańska Niedziela na Solcu 2013
Jednak pierwszym koncertem był …nunc et in hora mortis nostrae, który wykonaliśmy podczas Europejskich Dni Dziedzictwa 2011, wydarzenia organizowanego na przełomie sierpnia i września w wielu krajach europejskich, mającego na celu promocję lokalnych miejsc, szerzej nieznanych, o znacznej wartości kulturowej. Takim miejscem są Chwarszczany, niewielka wieś przy granicy polsko-niemieckiej, w której znajduje się świetnie zachowana kaplica Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa Świątyni Salomona, zwanego popularnie templariuszami. To było nasze pierwsze spotkanie na szlaku templariuszy (nazwa organizatorów to właśnie Stowarzyszenie Szlak Templariuszy), i jak się później okazało – nie ostatnie. Kawa z ogniska, lepienie garnków, nauka fechtunku – rzadko w przerwie między próbami zdarza nam się doświadczyć tak wiele.
Europejskie Dni Dziedzictwa 2011, Chwarszczany
Koncert w Chwarszczanach był również pierwszą próbą poważnego zmierzenia się z chorałem gregoriańskim. Oprócz pieśni z Montserrat, dobranych pod kątem Maryi jako patronki dobrej śmierci, koncert …nunc et in hora mortis nostrae zawierał również chorałowe śpiewy pogrzebowe z Missa pro defunctis. Ich nauka nie poszła w las, posłużyły one do utkania kolejnego nabożeństwa, które wspomnimy za tydzień.
Krzysztof H. Olszyński

wtorek, 18 grudnia 2012

Ave vera virginitas w Myśliborzu – napisy końcowe

          W Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, 8 grudnia roku Pańskiego 2012, nasz Projekt spotkał się po raz kolejny, wyśpiewując pełne chwały pieśni o Niepokalanej, zebrane w nabożeństwo Ave vera virginitas.
          Temperatura znacznie spadła, a za oknem nagle zrobiło się biało. Taka nagła zmiana pogody to – jak sobie żartujemy w naszym gronie – już projektowa tradycja. Ostatnio nawet na naszym facebookowym profilu pojawił się komentarz: „ A ja myślę czemu zima przyszła - a odpowiedz właśnie znalazłam - Projekt śpiewa, to musi być zimno.” Jednak to nigdy nas nie zniechęca i tak też stało się w drugi weekend grudnia.
Tym razem zachodniopomorska część Polski, Myślibórz. Miasto urokliwe, niewielkie i położone nad jeziorem. To tutaj także, a może powinnam napisać przede wszystkim, znajduje się Sanktuarium Miłosierdzia Bożego a przy nim założone przez Sługę Bożego ks. M. Sopoćkę Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego. To tutaj zrealizowała się wizja objawiona św. Faustynie. Dom sióstr, w którym zostaliśmy przyjęci, już przy pierwszych krokach okazał się przepełniony luksusem dobrotliwości i najprawdziwszej radości z serca mieszkających tam sióstr. Po nocy w kuszetkowym półśnie czekało na nas pyszne śniadanie wraz z unoszącymi się oparami gorącej kawy i herbaty. Towarzyszył nam również miejscowy kapłan, ksiądz Michał Barański, od którego dostaliśmy zaproszenie do Myśliborza, a który jest wielkim pasjonatem muzyki od dzieciństwa.
          Zasiedliśmy znowu do wspólnych prób, zjeżdżając się tym razem ze Szczecina, Stargardu Szczecińskiego i Warszawy, ze śpiewnikami w rękach (w końcu ponumerowanymi ;) ) Próby toczyły się w dobrych nastrojach zakrapiane rozmaitymi herbatkami, jak i zakąszane przywiezionymi na wspólny stół pysznościami kulinarnymi, z których szczególnie słynie nasze szczecińskie małżeństwo, Ela z Łukaszem, oraz Krzysztof. W międzyczasie krążenie poprawił nam mroźny spacer nad malownicze Jezioro Myśliborskie, później i tak upośledzone obfitym i jakże pysznym siostrzanym obiadem.

          Około godziny dziewiętnastej, lekko przemarznięci, ale gotowi, mogliśmy zacząć nabożeństwo Ave vera virginitas, czyli wspólne czuwanie z Maryją w czasie oczekiwania na narodziny Pana. Nasze rozważania oparte były na proroctwach Starego Testamentu jak i scenach z Ewangelii, w których udział miała Maryja. Duch modlitwy naszych ojców unosił się nie tylko dzięki wykonywanym przez nas pieśniom z czasów średniowiecza, renesansu i baroku, ale i także pochodzeniu fragmentów rozważań zaczerpniętych z Pisma świętego z pierwszego polskiego przekładu księdza Jakuba Wujka.
          Jak zawsze pragniemy zaznaczać, nasze śpiewanie nie było dla nas występem, ale przede wszystkim modlitwą nut z serca. Tym, którzy mimo chłodu wytrwali do końca bardzo dziękujemy za obecność, jak i za każde dobre słowa, którymi zostaliśmy na koniec obdarzeni.
Wspólna kolacja minęła nam jak zwykle w entuzjastycznej wymianie własnych wrażeń, odczuć i opinii. Takie kolacje nigdy też nie zaliczają się do posiłków przepełnionych powagą i ogólną kontemplacją; w końcu nasze pogaduszki nie muszą być ucinane, jak to bywa z takimi znad nut podczas prób… 

          I tak w niedzielny ranek każdy ciągnąc swój bagaż zaczął podróż powrotną. Jedni do Stargardu lub pobliskiego Szczecina, drudzy do miasta stołecznego, a jeszcze inni nawet do Korei! A zdjęcie z naszego powrotu do stolicy obiegło świat, ale to już zupełnie inna opowieść. 

           Do zobaczenia niebawem, tym razem również bez wyjątku w mroźnym klimacie polskiego wschodu. 

Jowita

 

PRZEWODNICZENIE
ks. Michał Barański

SOPRAN
Agnieszka Skórzewska
Jowita Sielska

ALT
Elżbieta Krytkowska
Magdalena Czyż

TENOR
Łukasz Krytkowski
Krzysztof Olszyński

BAS
Krzysztof Ryziński
Przemysław Kisło




          Bardzo serdecznie dziękujemy ks. Michałowi Barańskiemu za zaproszenie do myśliborskiej parafii. Dziękujemy również za przychylność ks. Januszowi Zachęckiemu, proboszczowi parafii pw. Świętego Krzyża. Wszystkim siostrom ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego gorąco dziękujemy za gorącą strawę i gorące duchowe przyjęcie. 

niedziela, 25 listopada 2012

Zaproszenie: Ave vera virginitas, czyli Apel Jasnogórski na Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

          Charakterystycznym rysem polskiej pobożności ludowej jest kult maryjny. Rósł on przez wieki, nie dając się porywom Reformacji, stanowiąc ortodoksyjnie katolicki pierwiastek polskiej mentalności. Również i zachód Europy nie raz manifestował swoja katolickość przez oddanie się Maryi Pannie, chociażby podczas walk z Arabami na ziemiach średniowiecznej Hiszpanii.

          Owocem tej maryjnej pobożności całej katolickiej Europy stały się pieśni. Przy wykorzystaniu muzyki jako środka, który nie wymaga rozumu, by trafić do serca, niosły one prawdy wiary, tyczące się istoty powołania Maryi. Muzyka ta głosiła i głosi nadal prawdy uniwersalne, a aktualność jej nie przemija. Dlatego też dawne pieśni naszych ojców ożyją na nowo, wypełniając swoja średniowieczną, renesansową i barokową treścią wyjątkowe nabożeństwo Apelu Jasnogórskiego, przygotowanego specjalnie na Uroczystość Niepokalanego Poczęcia.Tym razem proponujemy muzyczną, lecz przede wszystkim głęboko religijną refleksję nad udziałem Maryi w Bożym planie zbawienia, jaką przygotowaliśmy w formie nabożeństwa zatytułowanego Ave vera virginitas (łac. Witaj, Dziewictwo prawdziwe). Na nabożeństwo składają się następujące pieśni:

  • Bogurodzica - najstarsza zachowana polska pieśń religijna, a zarazem najstarszy zachowany polski tekst poetycki (XIII/XIV w.).  Jej tekst uchodzi za najwyższej próby; zbudowany jest na zasadzie podwajania elementów formalnych: dwie strofy, druga dwukrotnie dłuższa od pierwszej, dwoje adresatów, podwajane ogniwa wersów. W płaszczyźnie muzycznej jest kontrafakturą do funkcjonującej wcześniej na zachodzie melodii w I tonie.
  • Zdrowa budź Maryja - utwór autorstwa anonimowego (XVI w.). W śpiewnikach zaliczana do pieśni adwentowych. Jest akrostychem Pozdrowienia Anielskiego – każda kolejna zwrotka rozpoczyna się kolejnym słowem tej modlitwy.
  • Omni die dic Mariae - łaciński hymn maryjny do niedawna uchodzący w naszej tradycji za natchnione dzieło wielkiego czciciela Matki Bożej, świętego Kazimierza, księcia (1458-1484). Funkcjonuje również w polskim przekładzie Duszo moja, rzecz to twoja. Melodia opracowana przez ks. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego (1665?-1734), jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskiego baroku, nazywanego polskim Händlem, kapelmistrza katedry krakowskiej (na Wawelu), gdzie po jego śmierci umieszczono tablicę pamiątkową, na której nazywa się go klejnotem kapłaństwa (Gemma Sacerdotum).
  • Tota pulchra es Maria - pieśń napisana prawdopodobnie wkrótce po ogłoszeniu w 1476 r. Święta (dziś Uroczystości) Niepokalanego Poczęcia NMP lub funkcjonująca wcześniej. Pierwsza antyfona II Nieszporów, parafrazująca fragment księgi Pieśni nad Pieśniami (Pnp 4, 7).
  • Ave Maria - kompozycja autorstwa Jakoba Arcadelta (ok. 1500 – 1568), ucznia Josquina des Prés, napisana w 1539 r. Arcadelt to przedstawiciel szkoły franko-flamandzkiej. Członek kapeli papieskiej, od 1539 r. śpiewak w Bazylice św. Piotra, później w Kaplicy Sykstyńskiej. Komponował głównie utwory świeckie. W płaszczyźnie tekstu jest to Pozdrowienie Anielskie.
  • Cuncti simus concanentes - szósta z dziesięciu zachowanych pieśni z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat (ok. 1399 r.) o budowie virelai (refren powtarza melodię drugiej połowy zwrotki), opatrzona uwagą a ball redon (taniec w kole). Opowiada scenę Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie.
  • Magnificat – pieśń uwielbienia wyśpiewana przez Najświętszą Maryję Pannę w trakcie nawiedzenia św. Elżbiety. Ten nowotestamentalny kantyk wszedł do codziennego użycia w Liturgii Godzin, gdzie może być śpiewany we wszystkich tonach gregoriańskich. W trakcie nabożeństwa zostanie wykonany w tonie I z harmonizacją dodaną w XVII w. pochodzącą z Prowansji.
  • Polorum Regina - Piąta z dziesięciu zachowanych pieśni z rękopisu El Llibre Vermell de Montserrat (ok. 1399 r.), opatrzona uwagą a ball redon (taniec w kole). Stylistyką muzyczną nawiązuje do ówczesnych bożonarodzeniowych pieśni angielskich. Opowiada o potrójnym dziewictwie Maryi – przed narodzinami Jezusa, w trakcie i po.
  • Gwiazdo morza głębokiego - tłumaczenie adwentowego hymnu Ave maris stella (IX w.), za śpiewnikiem Parthenomelica (Wilno 1613).  O popularności tej pieśni w XVI-XVIII wieku świadczą liczne przekazy z terenu całej Korony – od Wilna po Kraków. Melodia wg najstarszego przekazu: kancjonału staniąteckiego z 1586 roku. Występuje w jedenastu z dwunastu staniąteckich kancjonałów. W tych spisanych po 1705 roku zyskuje 3-głosowe opracowanie.
  • Alma Redemptoris Mater - antyfona maryjna śpiewana od I Niedzieli Adwentu do Święta Oczyszczenia NMP (2. lutego). Harmonia: Giovanni Pierluigi da Palestrina (Jan Piotr Ludwik z Palestriny), jeden z najwybitniejszych kompozytorów renesansu, zajmujący się głównie muzyką sakralną. Jego utwory reprezentują typowe gatunki muzyki XVI wieku, odzwierciedlające jego związek z papiestwem oraz tendencje stylistyczne powstałe w rezultacie postanowień Soboru Trydenckiego.
  • Najwyższa Matko - pieśń pojawia się w czterech z kancjonałów staniąteckich, z czego najstarszy pochodzi z 1705 r. Wszystkie cztery to zbiory przeważnie pieśni adwentowych i bożonarodzeniowych, chociaż ta pieśń posiada dopisek Na oktawę Wniebowzięcia NMP. Treść jednak tyczy się Niepokalanego Poczęcia.
  • Inviolata - śpiew o Niepokalanej z Bruges processionale (ok. 1550 r). W procesjonarzu – jak sama nazwa wskazuje – funkcjonuje jako śpiew na procesję. W innej funkcji występuje w Uroczystość Wniebowzięcia NMP, gdzie jest przewidziana jako proza (sekwencja).
  • Ziemia ożyła - melodia z kancjonału staniąteckiego z 1754 r. ma charakterystyczną budowę dla pieśni barokowych ze Staniątek – dwa wysokie głosy żeńskie, z których niższy jest na ogół poprowadzony tercję niżej od sopranu, oraz niski podkład organowy, wykonywany przez basy. Pieśń opatrzona komentarzem: O Najświętszej Pannie, która osobliwiej służy na Adwent. Słowa za: Śpiewnik Kościelny, wydanie trzecie, Poznań 1894.
  • Ave vera virginitas – pieśń autorstwa Josquina des Prez (1440-5 – 1521), najbardziej znanego kompozytora renesansowego, prawdopodobnie ucznia Johannesa Ockeghema. Był pierwszym mistrzem renesansowej polifonii wokalnej, a zarazem pierwszym kompozytorem, którego utwory drukowano za życia. Zadziwiająca jest mnogość rozwiązań kompozycji, jakie potrafił stosować w kolejnych utworach. Marcin Luter powiedział o nim: „Inni muzycy robią z nutami to co potrafią, Josquin robi to co chce”. Poniższy utwór stanowi fragment motetu Ave Maria… Virgo serena, skomponowanego w Mediolanie w 1484/85 roku.
          Jeszcze raz zapraszamy gorąco na Apel Jasnogórski "Ave vera virginitas - rola Maryi w Bożym planie zbawienia". Odbędzie się on 8 grudnia, w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, o godzinie 19 w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu (arch. szczecińsko-kamieńska).




Wyświetl większą mapę

niedziela, 18 listopada 2012

Ave vera virginitas - projektowy warsztat w Warszawie


          Ostatni weekend stał się okazją do kolejnego projektowego spotkania. W dniach 17 i 18. listopada odbyliśmy warsztat wokalny, podczas którego pracowaliśmy nad materiałem muzycznym składającym się na nabożeństwo Ave vera virginitas. Po raz ostatni nabożeństwo to śpiewaliśmy w grudniu 2007 roku, przyszedł więc czas na odświeżenie, a w wielu przypadkach naukę od nowa maryjnych i adwentowych pieśni z terenu całej Europy, komponowanych przed 1750 rokiem.


          Zrealizowane przez nas warsztaty były jak spotkanie ze znajomym z dawnych czasów. Kiedyś wydawał się groźny, wielki, budził przerażenie, a teraz widzisz, że jest całkiem znośny, a nawet bardzo miły.

          Pierwszy raz nabożeństwo "Ave vera virginitas - rola Maryi w Bożym planie zbawienia" przemodliliśmy pięć lat temu w zimnym kościele pw. Podwyższenia Krzyża w Hajnówce, gdzie nieco przestraszeni stanęliśmy przed takimi klasykami pobożnej muzyki jak "Alma Redemptoris Mater" Palestriny, czy "Ave Maria" Arcadelta. Nieco chaotyczni w próbach, muzyce, przygotowaniu stanęliśmy do boju z lękiem, który sprawił, że trzeba było zweryfikować nasze ambicje.

          Po tych pięciu latach znów mamy szansę wyśpiewać to nabożeństwo, tym razem w Myśliborzu. Ruszyły więc indywidualne próby, a następnie warsztat w Warszawie, na których po raz pierwszy poczuliśmy metodą porównawczą, że pięć lat w Projekcie, zmienia i rozwija ludzi. Tamta dawna chaotyczna banda studentów i uczniów, teraz przygotowana przyjeżdża na warsztat i przez prawie siedem godzin mierzy się z dawnym (podwójnie dawnym) repertuarem, stwierdzając po wszystkim, że zamiast uciekać przed tym ambitnym i trudnym znajomym sprzed lat, można usiąść, krok po kroku składać głosy i nawet przyswoić go na tyle, by nucić melodię "Alma Redemptoris Mater" na wieczornej kolacji.

          Jeszcze trochę pracy przed nami, ale teraz z pewnością jesteśmy spokojniejsi o finał. Zapraszamy do Myśliborza w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP.

Łukasz K.




          Bardzo serdecznie dziękujemy naszej współprojektowiczce, Ani Bosiackiej, za pomoc w zorganizowaniu miejsca warsztatów. Muzeum Powstania Warszawskiego gościło nas po raz drugi, oferując wnętrze z doskonałą akustyką. Dziękujemy również ks. prał. Henrykowi Bartuszkowi, proboszczowi parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie, który ugościł nas w salce parafialnej w niedzielę. Agnieszce Skórzewskiej należą się podziękowanie za koordynację naszych działań kulinarnych i przygotowanie sobotniej kolacji, gdzie przy stole poczuliśmy się jak prawdziwa rodzina.